|
I znów to samo, znów to wróciło.. Ta cholerna przeszłość. Ciągle w głowie te same obrazy, te same chwile...
Nie wiem, ile mam lat.. Jestem dzieckiem, małym dzieckiem, Leżę na brzegu łóżka, nogi rozłożone szeroko, spuszczone w dół, do podłogi ... A między nogami .. ON. Czuję to, jego ohydny obślizgły jęzor ... Czuję ten ból. Boli. Ale nie krzyczę, cichutko łkam.. Wiem ,że tak trzeba , że ON zaraz skończy, że mu przejdzie...
Ale nie, to ni jest koniec. Zdejmuje spodnie.. "O nie"- myślę w głębi .. I wchodzi we mnie, próbuje dostać się do mojego wnętrza ... Zaczynam krzyczeć... Płakać.. Słyszę JEGO słowa "zamknij się"...
w końcu wyciąga swojego ohydnego członka z mojego podbrzusza, juz nie boli ... Uradowany i szczęśliwy odchodzi i grozi "nie mow nikomu, zobaczysz będą sie z Ciebie śmiać..."
Otwieram oczy.. Próbuję uświadomić sobie , żę to tylko wspomnienia, że JEGO tu nie ma.. Mimo to ... Boję się spojrzeć na drzwi, boję sie ujrzeć tam jego nagie , bezwstdne ciało ... Usłyszeć głos, poczuć zapach ...
2010-09-01 14:31:55
|
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz
|
|
|
|